Kto zmienił szabat na niedzielę?
Skoro Biblia mówi o świętowaniu soboty, to kto i kiedy przeniósł dzień odpoczynku na niedzielę? Krótka historia zmiany, której nie dokonali ani Jezus, ani apostołowie.
Czwarte przykazanie mówi wyraźnie: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić… ale siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego" (Wj 20,8.10). Mimo to większość chrześcijan od wieków świętuje pierwszy dzień tygodnia — niedzielę. Skoro w Biblii nie ma ani jednego wersetu, który by tę zmianę nakazywał, to skąd się ona wzięła? Kto właściwie zmienił szabat na niedzielę? Odpowiedź historii jest zaskakująco jednoznaczna — i warto ją poznać.
Na pewno nie apostołowie
Zacznijmy od tego, kogo z listy podejrzanych trzeba wykreślić. Nowy Testament opisuje około trzydziestu lat historii pierwszego Kościoła — i ani razu nie wspomina o przeniesieniu świętego dnia. Jezus święcił szabat „według zwyczaju swego" (Łk 4,16). Paweł — także „według zwyczaju swego" — co szabat nauczał w synagogach (Dz 17,2; 18,4). Apostołowie potrafili zwołać sobór w sprawie obrzezania (Dz 15), drobiazgowo spierali się o pokarmy i święta — ale o zmianie jednego z dziesięciu przykazań nie ma w ich pismach ani słowa. John Nevins Andrews poświęcił tej kwestii cały rozdział swojej monografii i zatytułował go wymownie: „The Sunday-Lord's Day Not Traceable to the Apostles" — niedzieli jako dnia Pańskiego nie da się wywieść od apostołów (History of the Sabbath).
Co ciekawe, przyznawali to nawet dawni obrońcy niedzieli. Andrews cytuje anglikańskiego duchownego Thomasa Morera, który o pierwszych trzech wiekach napisał: „The Lord's day had no command that it should be sanctified" — „dzień Pański nie miał żadnego przykazania, które by nakazywało go święcić", a przez trzysta lat nie było też żadnego prawa, które by tego wymagało.
Zmiana, która nie miała jednego autora
Skoro nie apostołowie — to kto? Tu historia daje odpowiedź mniej efektowną niż jedno nazwisko, ale dobrze udokumentowaną: nikt nie zmienił szabatu jednym dekretem. Była to stopniowa zmiana, rozciągnięta na ponad dwa stulecia — od początku II do końca IV wieku — w której splotły się polityka, uprzedzenia i wpływy pogańskie. Najdokładniej prześledził ją Samuele Bacchiocchi w rozprawie doktorskiej From Sabbath to Sunday, obronionej — co znaczące — na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie.
Pierwszym ogniwem był narastający rozdźwięk między chrześcijanami a Żydami. Po dwóch krwawo stłumionych powstaniach żydowskich (70 i 132–135 r.) Żydzi stali się w cesarstwie ludem napiętnowanym: obłożono ich specjalnym podatkiem, a cesarz Hadrian po zburzeniu Jerozolimy wręcz zakazał praktykowania judaizmu — w tym święcenia szabatu. Żydowska encyklopedia, którą przywołuje Bacchiocchi, opisuje ten czas krótko: „Sabbaths, festivals, the study of the Torah and circumcision were interdicted" — szabaty, święta, studiowanie Tory i obrzezanie zostały zakazane. Chrześcijanie, których Rzymianie myleli z Żydami, mieli odtąd potężny powód, by się od nich odróżnić. A nic nie kojarzyło się z żydowskością bardziej niż szabat.
Rola Rzymu
Gdzie ta zmiana się zaczęła? Bacchiocchi odpowiada precyzyjnie: nie w Jerozolimie, gdzie chrześcijanie pochodzenia żydowskiego wiernie trzymali się szabatu, lecz w Kościele rzymskim — złożonym głównie z nawróconych pogan, żyjącym w stolicy imperium, gdzie niechęć do Żydów była największa. Jego wniosek brzmi: Kościół Rzymu „appears to have played a leading role in inducing the adoption of Sunday observance" — wydaje się, że odegrał wiodącą rolę we wprowadzeniu święcenia niedzieli (From Sabbath to Sunday).
To właśnie w Rzymie, prawdopodobnie już za biskupa Sykstusa (ok. 116–126 r.), zaczęto obchodzić Wielkanoc w niedzielę zamiast w biblijnym terminie Paschy — by odciąć się od żydowskiego kalendarza. To Rzym wprowadził cotygodniowy post sobotni: szabat miał być dniem smutku i pustego żołądka, żeby tym jaśniej błyszczała radosna niedziela. Bacchiocchi pokazuje, że były to celowe kroki „to devaluate the Sabbath theologically and practically" — by zdewaluować szabat teologicznie i praktycznie. Do tego doszedł jeszcze jeden czynnik: w pogańskim Rzymie rosła popularność kultu słońca, a w planetarnym tygodniu „dzień słońca" (dies solis) — nasza niedziela — zyskiwał coraz większy prestiż. Chrześcijańscy pisarze zaczęli chętnie porównywać Chrystusa do słońca, a Justyn Męczennik około 155 r. opisywał cesarzowi, że chrześcijanie zbierają się „w dniu Słońca". Nowy dzień miał więc i polityczne, i pogańskie wiatry w żaglach.
Konstantyn i pierwsze prawo niedzielne
Przez dwa stulecia święcenie niedzieli było zwyczajem części Kościoła — bez żadnego prawa. To zmieniło się 7 marca 321 roku, gdy cesarz Konstantyn — wówczas jeszcze czciciel słońca — wydał pierwszy w historii edykt niedzielny: „Let all the judges and town people, and the occupation of all trades rest on the venerable day of the sun" — „Niech wszyscy sędziowie, mieszkańcy miast i rzemieślnicy wszelkich zawodów odpoczywają w czcigodny dzień słońca" (cyt. za Andrewsem, History of the Sabbath). Zwróćmy uwagę: edykt nie wspomina ani Chrystusa, ani zmartwychwstania — mówi o „czcigodnym dniu słońca" i pozwala rolnikom normalnie pracować. To prawo państwowe, nie biblijne; cesarskie, nie apostolskie. Ale od tej chwili niedziela miała za sobą autorytet imperium.
Sobory dokańczają dzieła
Ostatni akt rozegrał się na soborach i synodach. Około 360 roku synod w Laodycei wydał kanon 29, który stawia sprawę wprost: „Christians should not Judaize and should not be idle on the Sabbath, but should work on that day; they should, however, particularly reverence the Lord's day" — „chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w szabat, lecz powinni w ten dzień pracować; powinni natomiast szczególnie czcić dzień Pański" (cyt. za Bacchiocchim). Przeczytajmy to uważnie: synod kościelny nakazuje pracę w dniu, o którym Bóg powiedział „nie będziesz wykonywał żadnej pracy". Trudno o wyraźniejszy dowód, że jeszcze w IV wieku wielu chrześcijan święciło sobotę — inaczej nie trzeba by tego zakazywać. I trudno o wyraźniejszy dowód, że zmiana dokonała się ludzkim autorytetem.
Co z tego wynika?
Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi więc: szabatu na niedzielę nie zmienił ani Bóg, ani Jezus, ani apostołowie. Zmienił go stopniowo Kościół poapostolski — z Rzymem na czele — pod presją antyżydowskich nastrojów, w cieniu kultu słońca, a przypieczętowały to edykt Konstantyna z 321 roku i kanony soborowe IV wieku. Żaden z tych czynników nie ma nic wspólnego z objawioną wolą Bożą; to historia polityki i ludzkich decyzji.
Dla nas płynie z tego prosty wniosek. Jeśli dzień odpoczynku zmienili ludzie, to ludzka decyzja nie może unieważnić Bożego przykazania. „Pamiętaj o dniu szabatu" wciąż stoi w Dekalogu — tym samym, z którego chrześcijanie wszystkich wyznań czerpią zakaz kradzieży i zabójstwa. Pytanie, które każdy z nas musi sobie zadać, sformułowali już apostołowie, gdy ludzki autorytet stanął w poprzek Bożemu: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5,29).
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week
- Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath