Prosto

Co Jezus robił w szabat?

Gdybyśmy mogli towarzyszyć Jezusowi przez jeden szabat, co byśmy zobaczyli? Ewangelie dają zaskakująco szczegółową odpowiedź — i wzór do naśladowania.

📖 5 min czytania·Prosto

Wyobraź sobie, że możesz spędzić z Jezusem jeden dzień — i że to właśnie szabat. Dokąd by cię zaprowadził? Co byście razem robili? To nie jest pytanie z gatunku pobożnych fantazji. Ewangelie opisują szabaty Jezusa wyjątkowo szczegółowo — częściej niż jakikolwiek inny dzień Jego tygodnia. A skoro Jan napisał, że kto twierdzi, iż trwa w Chrystusie, „powinien sam tak postępować, jak On postępował" (1 J 2,6), warto przyjrzeć się temu z bliska.

„Według zwyczaju swego"

Łukasz, ewangelista o zacięciu historyka, zanotował zdanie, które mówi więcej niż cały traktat: Jezus „przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień szabatu do synagogi" (Łk 4,16). „Według zwyczaju swego" — to nie był jednorazowy gest ani ustępstwo wobec otoczenia. To była utrwalona praktyka, wyniesiona z domu w Nazarecie, podtrzymywana przez całe dorosłe życie.

Niektórzy próbują osłabić wymowę tego zdania: może chodzi tylko o zwyczaj nauczania, a nie o święcenie szabatu? Samuele Bacchiocchi odpowiada na to kilkoma spostrzeżeniami. Po pierwsze, Łukasz wspomina o zwyczaju Jezusa w bezpośrednim związku z Jego wychowaniem („gdzie się wychował") — wskazuje więc na nawyk z lat młodości, nie na świeżą strategię misyjną. Po drugie, słowo „szabat" pojawia się u Łukasza dwadzieścia jeden razy, mniej więcej dwukrotnie częściej niż u pozostałych ewangelistów. Po trzecie, Łukasz nie tylko rozpoczyna opis służby Jezusa w szabat, ale i kończy ją szabatem: po ukrzyżowaniu kobiety „powróciwszy, przygotowały wonności i maści. Przez szabat zaś odpoczywały według przykazania" (Łk 23,56). Wniosek Bacchiocchiego: Łukasz świadomie ukazuje Chrystusa jako „a model of reverence for the Sabbath" — wzór czci dla szabatu (The Sabbath Under Crossfire).

Nauczał

Co Jezus robił w synagodze? Przede wszystkim otwierał Pisma. W Nazarecie wstał, by czytać, podano Mu zwój Izajasza — i wygłosił mowę, którą można nazwać programem całej Jego misji: „Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę… abym ogłosił jeńcom wyzwolenie… abym uciśnionych wypuścił na wolność" (Łk 4,18). Co znamienne, Izajasz opisuje tu dzieło Mesjasza językiem roku szabatowego i jubileuszowego — czasu darowania długów i wypuszczania niewolników. Jezus wybrał szabat, by ogłosić: „Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych" (Łk 4,21). Dzień wolności stał się dniem ogłoszenia Wyzwoliciela.

I tak było dalej: w Kafarnaum „nauczał ich w szabaty" (Łk 4,31; por. Mk 1,21), a ludzie zdumiewali się Jego nauką. Jeśli szukamy pierwszego elementu szabatowego wzorca Jezusa, jest nim wspólne nabożeństwo: zgromadzenie, Słowo, nauczanie.

Uzdrawiał

Drugi element jest jeszcze bardziej charakterystyczny. Ewangelie opisują co najmniej siedem uzdrowień dokonanych w szabat — od opętanego w synagodze w Kafarnaum i teściowej Piotra (Łk 4,31–39), przez człowieka z uschłą ręką (Mk 3,1–5), aż po sparaliżowanego od 38 lat i niewidomego od urodzenia (J 5; 9). Jezus nie uzdrawiał w szabat przypadkiem — robił to celowo i otwarcie, choć wiedział, że ściągnie na siebie gniew strażników tradycji.

Najpiękniej widać to w historii skulonej kobiety (Łk 13,10–17). Bacchiocchi zwraca uwagę, że Jezus aż trzy razy używa tu greckiego czasownika oznaczającego „rozwiązać, uwolnić": każdy z was odwiązuje w szabat swojego wołu, by go napoić — „a tej córki Abrahama, którą szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od tych pęt w dzień szabatu?" (Łk 13,16). W ustach Jezusa szabat to dzień rozwiązywania pęt. Teolog Paul K. Jewett ujął to celnie: uzdrowienia Jezusa to nie tylko akty współczucia, ale „true 'sabbatical acts'" — prawdziwie szabatowe czyny, pokazujące, że mesjańskie wyzwolenie wkroczyło w nasz świat. „Therefore, the Sabbath, of all days, is the most appropriate for healing" — dlatego ze wszystkich dni właśnie szabat najbardziej nadaje się do uzdrawiania.

Stąd zasada, którą Jezus wypowiedział wprost: „wolno w szabat dobrze czynić" (Mt 12,12). Szabat Jezusa to nie dzień bezczynności, lecz dzień czynnego miłosierdzia.

Z czym właściwie walczył?

Ktoś może zapytać: skoro Jezus tyle razy ścierał się z faryzeuszami o szabat, to może jednak chciał go znieść? To częste nieporozumienie — i warto je rozbroić uczciwie. W czasach Jezusa przykazanie o szabacie obrosło dziesiątkami drobiazgowych przepisów: ile kroków wolno zrobić, co wolno zawiązać, czy wolno leczyć, gdy życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Spory Jezusa dotyczyły zawsze tych ludzkich obostrzeń, nigdy samego przykazania. Bacchiocchi podsumowuje: we wszystkich szabatowych uzdrowieniach „Christ is not questioning the validity of the Sabbath commandment; rather, He argues for its true values" — Chrystus nie podważa ważności przykazania o szabacie, lecz broni jego prawdziwych wartości, przysłoniętych przez narosłe tradycje.

Najlepszym dowodem jest Jego najsłynniejsze zdanie o szabacie: „Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i szabatu" (Mk 2,27–28). Zauważ: Jezus nie mówi „szabat się skończył", lecz przypomina, po co Bóg go dał — dla dobra człowieka. I nazywa siebie jego Panem. Nikt nie ogłasza się panem czegoś, co zamierza wyrzucić. Pan szabatu to jego prawowity gospodarz — ten, kto najlepiej wie, jak go świętować.

Wzór, który pozostał

Najmocniejszy argument zostawiliśmy na koniec. Jezus przez trzy lata przygotowywał uczniów na swoje odejście. Gdyby szabat miał przeminąć wraz z krzyżem, mieliby o tym wiedzieć. Tymczasem co zrobiły Jego najwierniejsze uczennice w pierwszy szabat po ukrzyżowaniu — w chwili, gdy wszystko się dla nich zawaliło? „Przez szabat odpoczywały według przykazania" (Łk 23,56). Przerwały nawet namaszczanie ciała ukochanego Mistrza, bo nadchodził święty dzień. Tak wyglądała szkoła, którą przeszły u Jezusa.

Co więc Jezus robił w szabat? Szedł na nabożeństwo — bo taki był Jego zwyczaj. Czytał i wykładał Pisma. Uzdrawiał, uwalniał, czynił dobro. Bronił szabatu przed tymi, którzy zamienili dar w ciężar. A swoim życiem zostawił nam odpowiedź na pytanie, jak święty dzień Boga ma wyglądać: zgromadzenie wokół Słowa, odpoczynek od codzienności i ręce wyciągnięte ku tym, którzy potrzebują pomocy. Kto chce postępować tak, jak On postępował, ma gotową mapę. Wystarczy nią pójść — najbliższego szabatu.

Źródła

← Więcej: Nowy TestamentWszystkie artykułyMam pytanie →