„Niech was nikt nie sądzi z powodu szabatu" — co naprawdę mówi Kolosan 2:16?
List do Kolosan 2,16 to najczęściej cytowany tekst przeciwko szabatowi — ale czy Paweł rzeczywiście pisze, że szabat został przybity do krzyża?
Jeśli kiedykolwiek rozmawiałeś z kimś o szabacie, niemal na pewno usłyszałeś ten werset: „Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź szabatu" (Kol 2,16). Wielu chrześcijan uważa go za ostateczny dowód, że szabat przestał obowiązywać. Ale czy na pewno o tym mówi ten tekst? Przyjrzyjmy się mu spokojnie — werset po wersecie.
Co właściwie napisał Paweł?
Najpierw cały fragment: „Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź szabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus" (Kol 2,16–17).
Popularne rozumienie brzmi tak: szabat był cieniem, Chrystus przyszedł, więc cień zniknął — koniec szabatu. Brzmi prosto. Ale każdy tekst Biblii trzeba czytać w jego kontekście. A kontekst Listu do Kolosan jest bardzo konkretny: Paweł zwalcza tam pewną groźną naukę, która zagnieździła się w młodym zborze.
Co działo się w Kolosach?
Kolosy były niewielkim miastem w dzisiejszej Turcji. W tamtejszym kościele pojawili się nauczyciele, których naukę Paweł nazywa „filozofią i czczym urojeniem" opartym na „podaniach ludzkich" (Kol 2,8). Z listu można wyczytać, czego uczyli. Namawiali do oddawania czci aniołom (Kol 2,18), do surowej ascezy — „nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj" (Kol 2,21) — i do „umartwiania ciała" (Kol 2,23). Wierzyli w tajemnicze „żywioły świata" (Kol 2,8.20), czyli kosmiczne moce, które rzekomo trzeba sobie zjednać, żeby osiągnąć duchową „pełnię".
To była mieszanka pogańskich zabobonów z elementami żydowskimi. Owszem, pojawiały się w niej święta, nowie księżyca i szabat — ale nie jako biblijne dni radości, tylko jako element rygorystycznego, przesądnego systemu. Samuele Bacchiocchi ujmuje to tak: „Though the designation of the festivals is Jewish, the motivation and manner of their observance stems from pagan syncretistic ideologies" — choć nazwy świąt są żydowskie, motywacja i sposób ich obchodzenia pochodziły z pogańskich, synkretycznych ideologii (The Sabbath Under Crossfire).
Paweł nie odpowiada więc na pytanie: „Czy chrześcijanie mają święcić szabat?". Odpowiada na zupełnie inne: „Czy do zbawienia potrzebne są ascetyczne praktyki i zjednywanie sobie kosmicznych mocy?". Jego odpowiedź brzmi: nie, bo w Chrystusie „mieszka cieleśnie cała pełnia boskości" (Kol 2,9). Niczego więcej nie trzeba.
Co zostało przybite do krzyża?
Dwa wersety wcześniej Paweł pisze, że Bóg „wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam, i usunął go, przybiwszy go do krzyża" (Kol 2,14). Wielu czyta to tak, jakby do krzyża przybito Prawo Boże — a razem z nim szabat.
Ale zwróć uwagę na słowa. Paweł nie pisze, że do krzyża przybito „prawo". Co ciekawe, słowo „prawo" nie pada w całym Liście do Kolosan ani razu! Przybity został „list dłużny" — po grecku cheirographon. Tak nazywano wówczas dokument stwierdzający czyjś dług, własnoręcznie podpisane zobowiązanie. W literaturze żydowskiej tamtych czasów termin ten oznaczał zapis ludzkich grzechów — rejestr win, na podstawie którego można człowieka oskarżyć.
I to wszystko zmienia. Do krzyża nie zostało przybite Boże przykazanie, lecz lista naszych długów — zapis naszych grzechów. To jest właśnie ewangelia: Bóg w Chrystusie wziął akt oskarżenia przeciwko nam i zniszczył go na krzyżu. Bacchiocchi pisze: „The document that was nailed to the Cross contained not moral or ceremonial Laws, but rather the record of our sins" — dokument przybity do krzyża nie zawierał praw moralnych ani ceremonialnych, lecz zapis naszych grzechów.
Zresztą pomyśl: czy zniszczenie prawa daje komuś pewność przebaczenia? Jeśli skasujemy kodeks drogowy, kierowca nie przestanie być winny spowodowania wypadku — zniknie tylko miara, która pokazuje, co jest dobre, a co złe. Winę usuwa nie likwidacja prawa, lecz przebaczenie. I właśnie o przebaczeniu mówi tu Paweł.
Kto tu kogo sądzi — i za co?
Teraz sam werset 16: „Niechże was tedy nikt nie sądzi...". Zauważ, że Paweł nie pisze: „Nie wolno wam już świętować". Pisze: nie pozwólcie, by ktoś was osądzał. Sędzią nie jest tu Paweł — sędziami byli fałszywi nauczyciele, którzy narzucali wierzącym swoje „przepisy" (Kol 2,20) co do jedzenia, picia i sposobu obchodzenia świętych dni.
Gdyby Paweł chciał potępić samo świętowanie, napisałby to wprost. Tymczasem gani tych, którzy robią z tych praktyk narzędzie nacisku i warunek zbawienia. Co ciekawe, przyznają to także bibliści, którzy sami nie święcą szabatu. Douglas De Lacey z Cambridge — współautor książki polemizującej z Bacchiocchim — pisze o tym fragmencie: „Here again, then, it seems that Paul could happily countenance Sabbathkeeping" — wygląda na to, że Paweł mógł tu bez problemu akceptować zachowywanie szabatu. A Troy Martin wykazał, że kalendarz z Kolosan 2,16 — święta, nowie, szabaty — to praktyka samej wspólnoty chrześcijańskiej w Kolosach, nie jej przeciwników. Tekst, który miał być „gwoździem do trumny" szabatu, okazuje się świadectwem, że chrześcijanie w latach 60. I wieku wciąż go zachowywali.
Cień a rzeczywistość
Zostaje werset 17: „Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus". Czy szabat jest cieniem, który przeminął?
Zauważ najpierw, do czego odnosi się słowo „cień". Bezpośrednio przed nim i po nim Paweł mówi o „przepisach" fałszywych nauczycieli: „nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj". Cieniem bez znaczenia są ludzkie regulacje, które obiecywały dostęp do duchowej „pełni" — a tę pełnię daje wyłącznie Chrystus. Biblista Wilson Paroschi dodaje, że chodzi tu o rytualne praktyki — uczty i ofiary — sprawowane „przy okazji" świąt, nowiu i szabatu, a nie o same dni: „What is in view here is not the weekly Sabbath per se but ritual eating and drinking on the Sabbath and other holidays" — w polu widzenia nie jest cotygodniowy szabat jako taki, lecz rytualne jedzenie i picie w szabat i inne święta (The Sabbath in the New Testament and in Theology).
Jest też głębszy powód, dla którego szabat nie może być „cieniem rzeczy przyszłych". Cień zapowiada coś, co dopiero nadejdzie — tak jak ofiary ze zwierząt zapowiadały ofiarę Chrystusa. Ale szabat został dany w raju, przed upadkiem w grzech (Rdz 2,2–3), gdy nie było jeszcze czego zapowiadać. Nie powstał jako zapowiedź odkupienia, lecz jako pamiątka stworzenia i dar odpoczynku dla człowieka. To, co istniało przed grzechem, nie może zniknąć wraz z rozwiązaniem problemu grzechu.
Wniosek
Kolosan 2,16 nie znosi szabatu. Paweł broni w tym fragmencie wystarczalności Chrystusa przed ludźmi, którzy do zbawienia chcieli dodać ascezę, kult aniołów i przesądnie obchodzone dni. Do krzyża nie zostało przybite Boże prawo, lecz zapis naszych grzechów. A „cieniem" są ludzkie przepisy fałszywych nauczycieli, nie dzień, który Bóg pobłogosławił u zarania świata.
Następnym razem, gdy ktoś zacytuje ci ten werset, możesz odpowiedzieć spokojnie: przeczytajmy go razem w kontekście. Paweł mówi: niech was nikt nie sądzi. Nie mówi: przestańcie świętować. To spora różnica — i cała ewangelia w tle: pełnia jest w Chrystusie, a przebaczenie jest zupełne.
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday
- Wilson Paroschi, w: The Sabbath in the New Testament and in Theology, red. Ekkehardt Mueller, Eike Mueller