Prosto

Czy Bóg się męczy? Dlaczego Stwórca odpoczął siódmego dnia

Bóg „nie męczy się i nie ustaje" — a jednak siódmego dnia odpoczął. Po co? Odpowiedź zmienia sposób, w jaki patrzymy na szabat: z obowiązku na zaproszenie.

📖 5 min czytania·Prosto

„I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił" (Rdz 2,2). Zaraz, zaraz — odpoczął? Czy wszechmocny Bóg może się zmęczyć? Przecież ten sam Bóg mówi przez proroka Izajasza: „Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje" (Iz 40,28). Mamy więc zagadkę: Bóg, który nie zna zmęczenia, urządza sobie dzień odpoczynku. Po co? Odpowiedź na to pytanie jest kluczem do zrozumienia, czym naprawdę jest szabat.

Odpoczynek, który nie jest regeneracją

Zacznijmy od języka. Hebrajskie słowo użyte w Rdz 2,2 — szabat — nie oznacza „odsapnąć ze zmęczenia", lecz „przestać, zakończyć". Bóg nie padł na łoże wyczerpany; Bóg przestał tworzyć, bo dzieło było ukończone i doskonałe: „I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre" (Rdz 1,31). Jak ujmuje to Roy Gane w akademickim tomie o szabacie w Starym Testamencie: Bóg odpoczął „because His work was done, not because He was tired" — dlatego, że Jego dzieło było ukończone, a nie dlatego, że był zmęczony (The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period). Ten sam Bóg „nie drzemie ani nie zasypia" (Ps 121,4).

Gane dodaje piękny obraz: siódmego dnia Bóg zatrzymał się, by świętować coś w rodzaju „urodzin świata". Pierwszy szabat nie był przerwą na regenerację — był ucztą zwycięstwa, celebracją ukończonego dzieła. Tak jak artysta, który po położeniu ostatniego pociągnięcia pędzla odsuwa się od płótna i z radością patrzy na całość, tak Stwórca zatrzymał się, by cieszyć się tym, co „bardzo dobre". Ellen White, cytowana przez Jo Ann Davidson, wyraziła to słowami: „He rested, not as one weary, but as well pleased with the fruits of His wisdom and goodness" — odpoczął nie jak ktoś znużony, lecz jak ktoś w pełni rad z owoców swej mądrości i dobroci (Rediscovering the Glory of the Sabbath).

Skoro się nie zmęczył — to po co odpoczął?

No dobrze, ale pytanie pozostaje: skoro Bóg nie potrzebował odpoczynku, dlaczego w ogóle odpoczywał? I dlaczego Biblia posuwa się jeszcze dalej, mówiąc, że siódmego dnia Bóg „wytchnął" (Wj 31,17) — używając słowa, którym gdzie indziej opisuje zdrożonego wędrowca?

Odpowiedź biblistów jest zgodna: Bóg zrobił to dla nas. Pismo mówi o Bogu po ludzku — antropomorficznie — żeby dać człowiekowi wzór. Gane wyjaśnia: choć Bóg nie potrzebował wytchnienia, Biblia opisuje Go jako „odświeżonego" szabatem po to, „to show people how to rest on the seventh day" — by pokazać ludziom, jak odpoczywać siódmego dnia, dzięki czemu to oni znajdą ulgę w zmęczeniu (por. Wj 23,12). Czwarte przykazanie mówi to wprost: masz odpoczywać, „gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię... a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i poświęcił go" (Wj 20,11).

Samuele Bacchiocchi zwraca uwagę na coś, co łatwo przeoczyć: Bóg wcale nie potrzebował sześciu dni na stworzenie świata. Mógł powołać go do istnienia jednym słowem w ułamku sekundy (Ps 33,6). A jednak rozłożył swoje dzieło na sześć dni i dodał siódmy — bo, jak pisze, „the creation week is a human week": tydzień stworzenia jest tygodniem ludzkim, ustanowionym po to, by nadać Boży kształt naszemu życiu (The Sabbath Under Crossfire). Pracując sześć dni i odpoczywając siódmego, robimy w małej skali to, co Bóg uczynił w wielkiej. To nie jedyny taki przypadek: Jezus przyjął chrzest, choć nie miał grzechów do obmycia — uczynił to, by zostawić nam przykład (Mt 3,13–15). Tak samo Boży odpoczynek u zarania świata to przykład zostawiony każdemu z nas.

Dzień stworzony dla człowieka

Zauważ, że pierwszy pełny dzień życia Adama i Ewy nie był dniem pracy — był szabatem. Zanim człowiek cokolwiek zdążył wyprodukować, osiągnąć czy udowodnić, Bóg zaprosił go do świętowania. To ustawia całą biblijną kolejność: najpierw relacja, potem praca. Nie odpoczywamy dlatego, że zasłużyliśmy; odpoczywamy dlatego, że jesteśmy kochani.

Jezus powiedział to jednym zdaniem: „Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu" (Mk 2,27). Bóg pobłogosławił i poświęcił siódmy dzień (Rdz 2,3) — a Boże błogosławieństwo, jak zauważa Bacchiocchi, nie jest pobożnym życzeniem, lecz realną mocą obdarowującą życiem. Nie miałoby sensu, by Bóg błogosławił porcję czasu dla samego siebie; błogosławieństwa Boże są zawsze „wychodzące" — służą Jego stworzeniom. Szabat został pobłogosławiony dla nas tak samo, jak dla nas zostało stworzone światło, powietrze i pokarm.

I tu dochodzimy do sedna. Po co Bogu, który się nie męczy, wspólny dzień z człowiekiem? Po to, po co zakochanym wspólny wieczór. Jo Ann Davidson pisze: „We were not made for ourselves, but for fellowship with our Creator... lovers like to set apart specific times to be together" — nie zostaliśmy stworzeni dla samych siebie, lecz dla społeczności z naszym Stwórcą; a kochający lubią wyznaczać sobie szczególny czas, by być razem. Szabat to cotygodniowa randka Boga z człowiekiem — czas, w którym przestajemy być producentami i konsumentami, a stajemy się po prostu dziećmi w domu Ojca.

Odpoczynek ukończonego dzieła — także dzieła zbawienia

Ten Boży wzór ma jeszcze jedną, ewangeliczną głębię. Bóg odpoczął, gdy dzieło było ukończone. Wieki później Chrystus zawołał na krzyżu: „Wykonało się!" (J 19,30) — i odpoczął w grobie przez szabat, by pierwszego dnia tygodnia podjąć dalsze dzieło. Szabat za każdym razem przypomina obie te „ukończone" rzeczywistości: stworzenie, którego nie my dokonaliśmy, i zbawienie, na które nie my zapracowaliśmy. Dlatego odpoczynek siódmego dnia jest cotygodniową lekcją łaski: zatrzymuję się, bo najważniejsze już zostało zrobione — przez Boga, nie przeze mnie (por. Hbr 4,9–10).

Konkluzja

Czy Bóg się męczy? Nie — „On się nie męczy i nie ustaje" (Iz 40,28). Dlaczego więc odpoczął siódmego dnia? Nie z wyczerpania, lecz z radości: zatrzymał się, by celebrować ukończone, „bardzo dobre" dzieło — i by zostawić wzór nam, którzy zmęczenie znamy aż za dobrze. Rozłożył stwarzanie na ludzki tydzień, pobłogosławił siódmy dzień i uczynił go czasem spotkania ze swoimi stworzeniami. Szabat nie jest więc dowodem Bożej słabości ani religijnym ciężarem — jest zaproszeniem: Ten, który nie potrzebuje odpoczynku, czeka w nim co tydzień na ciebie, który odpoczynku potrzebujesz najbardziej. Warto przyjąć zaproszenie Stwórcy.

Źródła

← Więcej: Stary TestamentWszystkie artykułyMam pytanie →