Co Ojcowie Kościoła mówili o szabacie i niedzieli?
Ignacy, Barnaba, Justyn — co naprawdę pisali najwcześniejsi autorzy chrześcijańscy o sobocie i niedzieli? Przegląd świadectw z II–V wieku.
„Przecież już Ojcowie Kościoła święcili niedzielę — to chyba zamyka sprawę?" Ten argument słyszy niemal każdy, kto pyta o szabat. I rzeczywiście: w pismach z II wieku niedziela się pojawia. Ale gdy przeczytamy te teksty uważnie — nie pojedyncze zdania wyrwane z kontekstu, lecz całe fragmenty — wyłania się z nich obraz o wiele ciekawszy i o wiele mniej jednoznaczny, niż się zwykle sądzi.
Trzej świadkowie z II wieku
Najwcześniejsze wzmianki o niedzieli pochodzą od trzech autorów: Ignacego z Antiochii, autora tzw. Listu Barnaby i Justyna Męczennika. Samuele Bacchiocchi, który badał te teksty w doktoracie obronionym na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie (From Sabbath to Sunday), zwraca uwagę na rzecz znamienną: wszyscy trzej piszą w atmosferze ostrego konfliktu z judaizmem — po krwawych powstaniach żydowskich i karnych edyktach cesarskich. To nie jest spokojna refleksja biblijna. To teksty pisane w ogniu sporu, w którym wszystko, co „żydowskie", stawało się podejrzane.
Ignacy z Antiochii — mniej, niż się wydaje
Około roku 110–115 Ignacy, biskup Antiochii, napisał w liście do chrześcijan w Magnezji, że starotestamentowi prorocy „attained a new hope, no longer sabbatizing but living according to the Lord's life" — „doszli do nowej nadziei, już nie szabatyzując, lecz żyjąc według życia Pańskiego" (Magnesians 9,1). To zdanie bywa cytowane jako najstarszy dowód, że chrześcijanie porzucili sobotę dla niedzieli.
Tyle że w tekście wcale nie ma słowa „dzień". W najstarszym greckim rękopisie stoi „życie Pańskie", nie „dzień Pański" — słowo „dzień" trzeba by dopisać. A co ważniejsze, Ignacy nie mówi tu o chrześcijanach, lecz o prorokach Starego Testamentu. Kenneth A. Strand ujmuje to celnie: to nie pierwsi chrześcijanie są opisani jako „już nie szabatyzujący", lecz prorocy — „Surely Ignatius knew that the Old Testament prophets observed the seventh day of the week, not the first!" („Z pewnością Ignacy wiedział, że prorocy Starego Testamentu zachowywali siódmy dzień tygodnia, nie pierwszy!"). Izajasz i Jeremiasz święcili przecież sobotę. Ignacemu nie chodziło więc o zamianę dni, ale o sposób życia: o porzucenie formalistycznego „szabatyzowania" na rzecz życia przemienionego przez Chrystusa.
Potwierdza to późniejsza, rozszerzona wersja tego samego listu, w której czytamy: „Let every one of you keep the Sabbath in a spiritual manner" — „niech każdy z was zachowuje szabat w sposób duchowy", radując się rozważaniem Bożego prawa i podziwianiem dzieła stworzenia, a nie bezczynnością. Sam fakt, że Ignacy tak usilnie przestrzega przed „życiem po żydowsku", świadczy zresztą — jak zauważa Bacchiocchi — że wielu chrześcijan w Azji Mniejszej nadal trzymało się szabatu. Nikt nie ostrzega przed czymś, czego nikt nie robi.
List Barnaby — niechęć zamiast teologii
Około roku 130–138 anonimowy autor z Aleksandrii, zwany Barnabą, napisał list przesiąknięty wrogością wobec judaizmu. W rozdziale 15 dowodzi, że obecne szabaty nie są Bogu miłe, a prawdziwy szabat to dopiero przyszły odpoczynek po powrocie Chrystusa. I dodaje: „spend the eighth day with rejoicing" — „spędzamy z radością dzień ósmy", bo jest on początkiem nowego świata, „na który także (en hē kai) Jezus powstał z martwych".
Zauważmy dwie rzeczy. Po pierwsze, zmartwychwstanie pojawia się tu jako uzasadnienie dodatkowe — na pierwszym miejscu stoi spekulacja o „ósmym dniu" jako symbolu przyszłego świata. Po drugie, Barnaba musi sięgać po karkołomną alegorię, żeby „unieważnić" szabat — co, jak pisze Bacchiocchi, jest mimowolnym przyznaniem, „of the influence that the Sabbath was still exerting in the Christian community of Alexandria" — że szabat wciąż miał silny wpływ na chrześcijan w Aleksandrii. Nie ma tu ani słowa o nakazie apostolskim, o przykazaniu, o nabożeństwie. Jest niechęć do Żydów i pomysłowa egzegeza. To bardzo kruchy fundament pod nowy święty dzień.
Justyn Męczennik — pierwszy opis niedzieli
Dopiero około roku 150, w Rzymie, Justyn Męczennik daje pierwszy wyraźny opis chrześcijańskiego zgromadzenia niedzielnego. W apologii skierowanej do cesarza pisze: „On the day which is called Sunday we have a common assembly" — „w dniu zwanym dniem Słońca odbywamy wspólne zgromadzenie" (Apologia I 67). Jakie podaje powody? Pierwszy: tego dnia Bóg rozpoczął stwarzanie świata. Drugi — dopiero drugi! — tego dnia zmartwychwstał Chrystus.
Justyn pisał w Rzymie, gdzie niechęć do Żydów po powstaniu Bar Kochby była szczególnie silna, a kult dnia Słońca — powszechny. W rozmowie z Żydem Tryfonem ten sam Justyn posuwa się do twierdzenia, że szabat został dany Żydom jako znak wyróżniający ich ku karze. A jednak nawet on przyznaje w Dialogu z Tryfonem (rozdz. 47), że istnieją chrześcijanie zachowujący szabat — i że ci, którzy nie zmuszają do tego innych, będą zbawieni. W połowie II wieku chrześcijanie święcący sobotę byli więc wciąż na tyle liczni, że trzeba było zajmować wobec nich stanowisko.
Druga strona medalu: sobota nie zniknęła
Tu dochodzimy do tego, o czym popularne wersje tej historii zwykle milczą. Sobota nie zgasła w II wieku. Świadectwa jej dalszego święcenia ciągną się przez stulecia:
- Synod w Laodycei (ok. 360 r.) musiał uchwalić kanon 29: „Christians must not Judaize by resting on the Sabbath, but must work on that day" — chrześcijanie nie mogą odpoczywać w sobotę, lecz mają w nią pracować, pod groźbą klątwy. Nikt nie wydaje takich zakazów, jeśli nikt soboty nie święci. Ten sam synod nakazał zarazem czytać w sobotę Ewangelie — dzień wciąż był wyróżniony.
- Historyk Sokrates Scholastyk (ok. 440 r.) zapisał: „almost all churches throughout the world celebrate the sacred mysteries on the Sabbath of every week, yet the Christians of Alexandria and at Rome, on account of some ancient tradition, have ceased to do this" — „prawie wszystkie kościoły na świecie celebrują święte misteria w szabat każdego tygodnia, ale chrześcijanie Aleksandrii i Rzymu, z powodu jakiejś dawnej tradycji, zaprzestali tego". Podobnie pisze Sozomen o Konstantynopolu. Jeszcze w V wieku sobota była dniem nabożeństw niemal wszędzie — poza Rzymem i Aleksandrią.
- Na Wschodzie przez wieki święcono oba dni: sobotę i niedzielę obok siebie, co poświadczają Konstytucje Apostolskie.
Strand pokazuje przy tym (The Early Christian Sabbath), że to właśnie Rzym wprowadził praktykę, która szabat dobijała skuteczniej niż argumenty: cotygodniowy post sobotni. Sobota stała się dniem smutku i pustego żołądka, niedziela — dniem radości. Wschód tego postu nigdy nie przyjął i ostro go krytykował.
Co z tego wynika?
Po pierwsze: Ojcowie Kościoła nie przekazują żadnego nakazu Chrystusa ani apostołów o zmianie dnia. Ich uzasadnienia niedzieli to alegorie „ósmego dnia", symbolika pierwszego dnia stworzenia i — początkowo na drugim miejscu — zmartwychwstanie. Po drugie: najwcześniejsze głosy za niedzielą rozbrzmiewają dokładnie tam i wtedy, gdzie antyżydowskie nastroje były najsilniejsze — w Rzymie i Aleksandrii II wieku. Po trzecie: te same źródła patrystyczne mimochodem poświadczają, że ogromna część chrześcijan jeszcze przez stulecia święciła sobotę.
Ojcowie Kościoła są więc cennymi świadkami — ale tego, jak zmiana przebiegała, a nie tego, że nakazał ją Bóg. Pokazują proces ludzki, stopniowy i polemiczny, nie zaś biblijne rozporządzenie. Kto powołuje się na nich przeciw szabatowi, powinien przeczytać ich do końca: razem ze świadectwami o sobocie, której tak długo nie dało się wykorzenić.
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday
- Kenneth A. Strand, The Early Christian Sabbath
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week