Pogłębione

Dlaczego chrześcijanie odeszli od szabatu? Antyjudaizm II wieku, fiscus Judaicus i edykty Hadriana

Powstania żydowskie, dyskryminacyjny podatek i zakazy Hadriana stworzyły klimat, w którym odcięcie się od szabatu stało się dla chrześcijan politycznie i społecznie opłacalne.

📖 7 min czytania·Pogłębione

Gdyby zmiana dnia kultu z soboty na niedzielę wynikała z nakazu Chrystusa lub apostołów, oczekiwalibyśmy w źródłach uzasadnień teologicznych z I wieku. Tymczasem najwcześniejsze świadectwa odejścia od szabatu pojawiają się w ściśle określonym momencie historii — w pierwszej połowie II wieku, dokładnie wtedy, gdy bycie kojarzonym z judaizmem stało się w Imperium Rzymskim niebezpieczne, kosztowne i kompromitujące. Ten zbieg okoliczności nie jest przypadkowy i stanowi jeden z filarów rozprawy Samuele Bacchiocchiego From Sabbath to Sunday, obronionej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim.

Trzy powstania i gniew Rzymu

Okres między pierwszą (66–70 po Chr.) a drugą wojną żydowską (132–135) wypełniają antyżydowskie rozruchy (Aleksandria, Cezarea, Antiochia) oraz zbrojne rewolty diaspory — w Mezopotamii, Cyrenajce, Egipcie i na Cyprze (ok. 115–117). Skala odwetu była porażająca: Tacyt szacuje liczbę żydowskich ofiar wojny roku 70 na 600 000, a Dion Kasjusz podaje, że w wojnie Bar-Kochby zginęło w walce 580 000 Żydów, „cała zaś Judea stała się niemal pustynią" (Historia Romana 69,14; za: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 6). Relacja Diona o powstaniu w Cyrenajce — pełna makabrycznych oskarżeń o kanibalizm i okrucieństwa — pokazuje, jaką odrazę budzili wówczas Żydzi w rzymskiej opinii publicznej. Po roku 135 przestali być w oczach Rzymu natio; pozostali bezdomnym ludem z podejrzaną religio.

Ucierpieli wówczas także chrześcijanie — i to z obu stron. Justyn wspomina, że podczas powstania „Barkokeba rozkazał, aby tylko chrześcijanie byli poddawani straszliwym torturom, jeśli nie wyprą się Jezusa Chrystusa i nie zbluźnią Mu" (Apologia I 31,6). Konflikt z Synagogą — wykluczanie z synagog, donosy — dodatkowo zniechęcał Kościół do wszystkiego, co żydowskie.

Fiscus Judaicus: podatek od szabatu

Po roku 70 Wespazjan wprowadził fiscus Judaicus — przekierowanie dawnej świątynnej daniny pół sykla na rzecz świątyni Jowisza Kapitolińskiego. Domicjan zaostrzył jego egzekucję, ściągając podatek, jak pisze Swetoniusz, nawet od tych, „którzy nie przyznając się publicznie do tej wiary, żyli jednak jak Żydzi" (Domitianus 12,2) — a do tej kategorii łatwo mogli trafić chrześcijanie zachowujący szabat. E. L. Abel, cytowany przez Bacchiocchiego, trafnie zauważa: „although the amount was insignificant, the principle was important since no other religious group in the Roman society paid such a tax. It was clearly discriminatory" — kwota była drobna, lecz zasada ważna, bo żadna inna grupa religijna w rzymskim społeczeństwie takiego podatku nie płaciła.

Za Nerwy (96–98) obowiązek zawężono do osób otwarcie wyznających judaizm. S. W. Baron sugeruje, że właśnie wtedy wspólnota chrześcijańska uzyskała zwolnienie z podatku — a pośrednio urzędowe uznanie zerwania więzi z judaizmem. Bacchiocchi wyciąga stąd ostrożny, ale doniosły wniosek: „The introduction of Sunday worship in place of 'Jewish' Sabbath-keeping... could well represent a measure taken by the leaders of the Church of Rome to evidence their severance from Judaism" — wprowadzenie kultu niedzielnego w miejsce „żydowskiego" święcenia szabatu mogło być posunięciem przywódców Kościoła rzymskiego, mającym dowieść zerwania z judaizmem (From Sabbath to Sunday, rozdz. 6). Znamienne, że to w Rzymie chrześcijanie najwcześniej — już w 64 r., przy okazji prześladowania neronowego — byli urzędowo odróżniani od Żydów.

Edykty Hadriana: szabat zakazany prawem

Po zdławieniu powstania Bar-Kochby Hadrian zbudował na gruzach Jerozolimy pogańskie miasto Aelia Capitolina, zakazał Żydom pod karą śmierci wstępu do miasta i — co kluczowe — zdelegalizował praktykowanie religii żydowskiej, w szczególności obrzezanie i święcenie szabatu. Tradycja rabiniczna nazywa jego czasy „epoką prześladowania" (šemad) i „epoką edyktu" (gezerah); Talmud zachował skargę: „Rząd Rzymu wydał dekret, że nie wolno im studiować Tory, obrzezywać synów i że mają znieważać szabat" (b. Rosz ha-Szana 19a; za: Bacchiocchi, rozdz. 5).

Skutki dotknęły wprost Kościół jerozolimski. Euzebiusz odnotowuje, że gdy miasto „opróżniono z narodu żydowskiego", tamtejszy Kościół po raz pierwszy złożono z pogan, a po biskupach „z obrzezania" nastał Marek (Historia ecclesiastica IV 6,4). Epifaniusz dodaje, że spór o datę Paschy „wybuchł po exodusie biskupów z obrzezania" (Adversus haereses 70,10) — znak, że wraz ze zmianą etniczną przyszła zmiana orientacji wobec „żydowskich" świąt. Tam, gdzie zachowywanie szabatu było prawnie zakazane i społecznie napiętnowane, jego porzucenie przestawało być kwestią egzegezy, a stawało się kwestią bezpieczeństwa.

Do presji prawnej dochodziła pogarda literacka. Seneka kpił, że Żydzi „tracą w bezczynności niemal siódmą część życia" (cyt. u Augustyna, De civitate Dei VI 11); szabat wyszydzali Persjusz, Kwintylian, Marcjalis, Plutarch i Juwenalis, a Tacyt uznał wszystkie żydowskie obyczaje za „przewrotne i obrzydliwe" (Historiae V 4–5). Niemal wszyscy ci autorzy tworzyli w Rzymie — tam właśnie kpina z „bezczynności siódmego dnia" była częścią dobrego tonu.

Literatura adversus Judaeos: teologia na usługach separacji

W tym klimacie rodzi się cały gatunek pisarstwa „przeciw Żydom": List Barnaby, zaginione apologie Kwadratusa i Arystydesa, Dialog Jazona z Papiskosem, Dialog z Tryfonem Justyna, utracone traktaty Miltiadesa i Apolinarego Przeciw Żydom, Homilia paschalna Melitona, List do Diogneta, później Adversus Judaeos Tertuliana. F. Blanchetière, w studium przywołanym przez Bacchiocchiego, datuje eksplozję tej literatury precyzyjnie: „the Jewish problem regained interest by the thirties of the second century, that is, Hadrian's time" — „problem żydowski" odżył w latach trzydziestych II wieku, czyli w czasach Hadriana, począwszy od Listu Barnaby (ok. 135).

Szabat stał się jednym z głównych celów tej polemiki. Justyn, piszący w Rzymie ok. 150 r., tłumaczy Tryfonowi: „We, too, would observe your circumcision of the flesh, your Sabbath days... if we were not aware of the reason why they were imposed upon you, namely, because of your sins and your hardness of heart" — „My również zachowywalibyśmy wasze obrzezanie i wasze szabaty, gdybyśmy nie znali powodu, dla którego je na was nałożono: z powodu waszych grzechów i zatwardziałości serca" (Dialog 18,2; por. 23,1–2). Szabat i obrzezanie są dla niego znakiem danym, by „odróżnić" Żydów i wydać ich na zasłużoną karę (Dialog 16,1; 21,1). Jak komentuje Bacchiocchi, teza ta czyni Boga winnym praktyk dyskryminacyjnych — nadał On rzekomo przykazanie wyłącznie po to, by naznaczyć naród do ukarania. Meliton z Sardes dopełnia obrazu, czyniąc z Izraela zbiorowego bogobójcę (Peri Pascha 96). Tak powstała, według trafnego określenia Marcela Simona przywołanego przez Bacchiocchiego, postawa „antyjudaizmu różnicującego": nowa tożsamość chrześcijańska budowana przez zastępowanie charakterystycznych obserwancji żydowskich — szabatu i Paschy 14 Nisan — nowymi: niedzielą i Wielkanocą niedzielną.

Stan badań i uczciwe zastrzeżenia

Rzetelność wymaga odnotowania granic tej rekonstrukcji. Kenneth Strand zgadza się co do faktów, lecz inaczej rozkłada akcenty: cotygodniową niedzielę wywodzi raczej z wcześniejszej praktyki dorocznej Wielkanocy niedzielnej niż wprost z antyjudaizmu Rzymu (The Early Christian Sabbath, rozdz. IV). Robert McIver ocenia trzeźwo: jest „prawdopodobne", że chęć odróżnienia się od Żydów w oczach władz zachęciła chrześcijan Rzymu do porzucenia szabatu, ale „jak silny był to czynnik — na podstawie dostępnych źródeł nie sposób orzec" (The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 19). Trzeba też pamiętać, że antyjudaizm nie działał wszędzie jednakowo: na Wschodzie, mimo ostrej retoryki, sobotnie zgromadzenia przetrwały do V wieku, a literatura adversus Judaeos „nie objęła w równym stopniu wschodnich obszarów Imperium" (Blanchetière).

A jednak zasadnicza wymowa źródeł jest trudna do odparcia. Odejście od szabatu nie zaczęło się od nowego objawienia ani od apostolskiego dekretu — żaden tekst z I wieku go nie zna. Zaczęło się tam i wtedy, gdzie szabat stał się obciążeniem: w Rzymie epoki fiscus Judaicus i edyktów Hadriana, w atmosferze szyderstw Seneki i Tacyta, wśród teologów, którzy nauczyli się czytać przykazanie z Wj 20,8–11 jako „piętno hańby" nałożone na znienawidzony naród. Przykazanie, które Jezus nazwał darem ustanowionym „dla człowieka" (Mk 2,27), przegrywało nie z argumentem biblijnym, lecz z lękiem, podatkiem i pogardą. Kto dziś pyta o biblijne podstawy niedzieli, powinien wiedzieć, że jej historyczne korzenie tkwią w jednym z najsmutniejszych rozdziałów relacji Kościoła z Izraelem.

Źródła

← Więcej: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →