Dies solis — czy kult słońca i tydzień planetarny przygotowały drogę niedzieli?
Tydzień planetarny istniał w Rzymie przed Chrystusem, kult Sol Invictus zdominował II wiek, a Ojcowie sami przyznawali: czcimy dzień, w którym wzeszło 'Słońce sprawiedliwości'.
Justyn Męczennik, opisując cesarzowi chrześcijańskie nabożeństwo, nie nazwał jego dnia „dniem Pańskim" ani „pierwszym dniem tygodnia" — napisał dwukrotnie, że chrześcijanie zbierają się „w dniu zwanym dniem Słońca", tē tou Hēliou legomenē hēmera (Apologia I 67). Ten wybór słów nie jest drobiazgiem. Prowadzi do pytania, które Samuele Bacchiocchi uczynił tematem ósmego rozdziału From Sabbath to Sunday: czy pogański kult słońca i planetarny tydzień wpłynęły na to, że chrześcijanie, porzucając szabat, wybrali właśnie dies solis?
Tydzień planetarny w Rzymie — starszy, niż się sądzi
Aby kult słońca mógł „podnieść" rangę niedzieli, tydzień planetarny — siedem dni nazwanych od Saturna, Słońca, Księżyca, Marsa, Merkurego, Jowisza i Wenus — musiał istnieć w świecie grecko-rzymskim już w I wieku. Świadectwa są jednoznaczne. Dion Kasjusz pisze, że Jerozolimę zdobyto w 63 i 37 r. przed Chr. „w dniu już wtedy zwanym dniem Saturna" (Historia Romana 37,16–19); Horacy wspomina dies Iovis, a Tibullus dies Saturni. Trzy kalendarze sabińskie (w tym kalendarz z Noli, odkryty w 1956 r.), datowane najpóźniej na czasy Tyberiusza, zestawiają ośmiodniowy rzymski tydzień targowy z siedmioma literami tygodnia planetarnego — co skłoniło archeologa Attilio Degrassiego do deklaracji, że tydzień planetarny był znany i powszechnie używany „już w pierwszych latach epoki augustowskiej". W Pompejach i Herkulanum (zniszczonych w 79 r.) zachowały się malowidła siedmiu bogów planetarnych i graffiti w rodzaju: „9. dnia przed kalendami czerwca... był dzień Słońca". Plutarch około 100 r. pisał traktat o tym, czemu kolejność dni nie odpowiada astronomicznej kolejności planet — pytanie możliwe tylko tam, gdzie tydzień planetarny jest oczywistością. Dion Kasjusz podsumuje wkrótce, że zwyczaj ten „panuje wszędzie" i jest u Rzymian „już ojczystą tradycją" (za: Bacchiocchi, rozdz. 8; por. aneks W. Waterhouse'a o tygodniu planetarnym w tomie Stranda z 1982 r.).
Od dnia Saturna do dnia Słońca
Co istotne, tydzień planetarny zaczynał się pierwotnie od dnia Saturna — dies solis był dniem drugim i „niczym się nie wyróżniał". Zmieniło się to wraz z ekspansją kultów solarnych. Gaston Halsberghe w monografii The Cult of Sol Invictus wykazuje, że od początku II wieku kult Niezwyciężonego Słońca — prywatnie w postaci Sol Invictus Mithra, publicznie jako Sol Invictus Elagabal — „był dominujący w Rzymie i innych częściach Imperium". W mitreach (np. „Siedmiu Sfer" w Ostii) Słońce zajmuje naczelne miejsce wśród bogów planetarnych. Wraz z prestiżem boga rósł prestiż jego dnia: pierwszeństwo przeszło z dnia Saturna na dzień Słońca.
Bezcennym świadkiem jest Tertulian (ok. 197 r.). Odpierając zarzut, że chrześcijanie czczą słońce, bo modlą się ku wschodowi i świętują niedzielę, odbija piłeczkę: „It is you... who have even admitted the sun into the calendar of the week; and you have selected its day [Sunday] in preference of the preceding day [Saturday] as the most suitable in the week for... taking rest and for banqueting" — to wy przyjęliście słońce do kalendarza tygodnia i wy wybraliście jego dzień zamiast poprzedzającego dnia Saturna jako najstosowniejszy do odpoczynku i biesiady (Ad nationes 1,13). Tekst ten dowodzi, że pod koniec II wieku poganie w Rzymie traktowali już dies solis jako dzień wypoczynku — a chrześcijańska niedziela i pogański dzień Słońca były dla postronnych nie do odróżnienia.
Chrystus — sol iustitiae: teologia światła
Sam zbieg dat niczego by nie przesądził, gdyby nie to, że chrześcijaństwo przyniosło z Biblii własną, bogatą symbolikę solarno-świetlną. Malachiasz zapowiadał: „wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach" (Ml 3,20) — stąd patrystyczny tytuł Chrystusa sol iustitiae. Zachariasz sławił „wschód z wysokości" (gr. anatolē, Łk 1,78–79), a Jezus nazwał siebie „światłością świata" (J 8,12). Ta tradycja zaczęła wcześnie stapiać się z wyobraźnią solarną epoki. Ignacy Antiocheński (ok. 110 r.), mówiąc o zmartwychwstaniu, używa czasownika anatellō — „wzeszło nasze życie" (Magnesians 9,1) — słowa właściwego wschodom ciał niebieskich, nie zwykłemu „powstaniu z martwych" (anistēmi); B. Botte uznał ten dobór za niemożliwy do przypadkowego wyjaśnienia. Meliton z Sardes objaśnia chrzest i zmartwychwstanie Chrystusa obrazem słońca kąpiącego się w oceanie: „He, the only Sun who rose from heaven" — On, jedyne Słońce, które wzeszło z nieba (fragment 8b). Justyn zaś w jednym zdaniu zestawia stworzenie światła pierwszego dnia, zmartwychwstanie i „dzień Słońca" (Apologia I 67,7).
Bacchiocchi rekonstruuje mechanizm tak: chrześcijanie (zwłaszcza nawróceni czciciele słońca), zmuszeni okolicznościami II wieku do odróżnienia się od żydowskiego szabatu, zastali w kulturze dzień, którego symbolika „dobrze wyrażała istniejące chrześcijańskie przekonania" — wszak pierwszego dnia tygodnia Bóg rzekł „niech stanie się światłość", i tego samego dnia wzeszło „Słońce sprawiedliwości". F. H. Colson dopowiada, że pobożny konwertyta mógł widzieć w tej zbieżności wręcz opatrznościowe przygotowanie świata na coś lepszego.
Późne przyznania: Euzebiusz, Hieronim, Maksym
Dopóki chrześcijaństwo było nielegalne, otwarte powoływanie się na symbolikę dnia Słońca groziło potwierdzeniem zarzutu o solarny kult — dlatego Tertulian go unika. Po Konstantynie zahamowania znikają. Euzebiusz pisze: „The Logos has transferred by the New Alliance the celebration of the Sabbath to the rising of the light... In this day of light, first day and true day of the sun... It is on this day of the creation of the world that God said: 'Let there be light'... It is also on this day that the Sun of Justice has risen for our souls" — Logos przeniósł świętowanie szabatu na wzejście światła; w tym dniu światłości, pierwszym i prawdziwym dniu słońca, świętujemy duchowe szabaty (Commentarium in Psalmum 91, PG 23, 1169–1172). Hieronim wtóruje: „Jeśli poganie nazywają go dniem Słońca, najchętniej to przyznajemy: dziś bowiem wzeszła światłość świata, dziś wzeszło Słońce sprawiedliwości" (In die dominica Paschae, CCL 78, 550). W kazaniu przypisywanym Maksymowi z Turynu pogańska nazwa staje się wręcz proroctwem: dzień nazwano dniem Słońca, „ponieważ miało go opromienić wzeszłe Słońce sprawiedliwości" (Homilia 61). Analogiczny mechanizm dał chrześcijaństwu 25 grudnia: większość badaczy, jak przyznaje katolicki liturgista J. A. Jungmann, wywodzi datę Bożego Narodzenia z pogańskiego Natalis Solis Invicti.
Ocena: czynnik, nie sprawca
Trzeba tu o uczciwą miarę. Bacchiocchi nie twierdzi, że niedziela jest „przebranym kultem słońca": chrześcijanie, przyjmując dies solis, nie zamierzali sankcjonować kultu Sol Invictus, co Tertulian stanowczo odpiera. Kult słońca nie był też przyczyną sprawczą — tą był, według Bacchiocchiego, antyjudaizm wymuszający odejście od szabatu; dzień Słońca dostarczył jedynie „odpowiedniego czasu i symboliki". Inni idą dalej w ostrożności: Robert McIver uznaje zbieżność niedzieli z dniem czczonym przez kulty solarne za „prawdopodobnie niewiele więcej niż szczęśliwy zbieg okoliczności" (The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 19), a Strand genezę niedzieli wiąże raczej z doroczną Wielkanocą niedzielną. Spór dotyczy jednak wagi czynnika, nie faktów: tydzień planetarny i prymat dies solis są epigraficznie pewne, a teologia światła Ojców — od Justyna po Hieronima — jawnie z tym dniem współbrzmiała.
Wniosek pozostaje niewygodny dla każdej teorii o apostolskim rodowodzie niedzieli: gdy Ojcowie IV i V wieku szukali uzasadnienia dla nowego dnia, sięgali nie po przykazanie Boże ani nakaz Chrystusa, lecz po symbolikę wschodzącego słońca — tę samą, którą czcił pogański Rzym. Szabat miał za sobą słowo Stwórcy (Rdz 2,1–3; Wj 20,8–11). Niedziela — wymowną, lecz ludzką analogię światła.
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday (rozdz. 8: Sun-Worship and the Origin of Sunday; rozdz. 9: The Theology of Sunday).
- Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History (appendix A: S. Douglas Waterhouse, The Planetary Week in the Roman West).
- Kenneth A. Strand, The Early Christian Sabbath (rozdz. IV: Sabbath, Sunday, and Easter).
- Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology (rozdz. 19: Robert K. McIver).
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week (rozdz. 16–17).