Sobota w kościele celtyckim i na peryferiach średniowiecza — fakty i nadinterpretacje
Co naprawdę wiemy o szacunku dla soboty u iroszkockich mnichów, w Szkocji królowej Małgorzaty i na innych obrzeżach średniowiecznego chrześcijaństwa — i czego twierdzić nie wolno.
Czy mnisi z Iony święcili sobotę? Czy Szkoci jeszcze w XI wieku „pracowali w niedzielę, a sobotę zachowywali na sposób szabatowy"? Wokół kościoła celtyckiego narosło wiele literatury apologetycznej — po obu stronach sporu. Warto więc zrobić to, czego ten temat wymaga najbardziej: oddzielić twarde świadectwa źródłowe od wniosków, których one nie udźwigną. Okaże się, że prawda jest ciekawsza od legendy — i wystarczająco wymowna bez retuszu.
Kolumba i Iona: co mówią źródła
Chrześcijaństwo Wysp Brytyjskich starsze niż misja Augustyna z Canterbury (596) rozwijało się poza jurysdykcją Rzymu. Jego ośrodkiem była Iona, gdzie irlandzki prezbiter Kolumba osiadł w 565 roku i skąd wyszła ewangelizacja Szkocji; Andrews przytacza opinię, że ci „Kuldejczycy" reprezentowali „prostą i pierwotną formę chrześcijaństwa", opartą na Biblii, i przez stulecia opierali się wpływom rzymskim (History of the Sabbath, rozdz. 21).
Najsłynniejsze świadectwo pochodzi z żywota Kolumby pióra Adomnana (koniec VII w.). Umierający Kolumba miał powiedzieć w sobotę 9 czerwca 597 roku: „This day is called the Sabbath, that is, the day of rest, and such will it truly be to me; for it will put an end to my labors" — „Ten dzień nazywa się szabatem, to jest dniem odpoczynku, i takim prawdziwie będzie dla mnie, bo położy kres moim trudom" (Butler, Lives of the Saints, t. 1, art. „St. Columba"; cyt. za: Andrews, rozdz. 21). Andrews słusznie zauważa dwie rzeczy: po pierwsze, cytat przekazali autorzy katoliccy, którzy nie mieli żadnego interesu w „usabatarianizowaniu" swojego świętego; po drugie, Kolumba nazywa szabatem sobotę — a wydawca XIX-wiecznej edycji Adomnana dodaje w przypisie: „Our Saturday. The custom to call the Lord's day Sabbath did not commence until a thousand years later" — zwyczaj nazywania szabatem niedzieli pojawił się dopiero tysiąc lat później (Adamnan's Life of Columba, Dublin 1857, s. 230; cyt. za: Adu Poku).
Obraz uzupełniają reguły monastyczne. W zachowanych przepisach o oficjum nocnym na noce soboty i niedzieli przypadała potrójna liczba psalmów; uczniowie św. Dawida z Walii czuwali na modlitwie „od wieczora szabatu" do poranka, a w sobotę i niedzielę polepszano mnichom dietę — dokładnie tak, jak w praktyce mnichów egipskich opisanej przez Jana Kasjana (Augsburger w: Strand, red., The Sabbath in Scripture and History, rozdz. 10). Staroirlandzkie prawo Senchus Mor mówi o poświęceniu „każdego siódmego dnia roku" służbie Bożej, a list przypisywany Kolumbie wykłada przykazanie: „w sześciu dniach mamy pracować, ale siódmego dnia, który jest szabatem, powstrzymujemy się od wszelkiej niewolniczej pracy" — choć zaraz nadaje mu sens uduchowiony (powstrzymanie od grzechu). Profesor James C. Moffatt z Princeton podsumowywał: „It seems to have been customary in the Celtic churches of early times, in Ireland as well as Scotland, to keep Saturday, the Jewish Sabbath, as a day of rest from labour" — w celtyckich kościołach wczesnych czasów zwyczajem było zachowywanie soboty jako dnia odpoczynku od pracy (The Church in Scotland, s. 140; cyt. za: Adu Poku). Podobnie katolicki historyk Bellesheim pisał o „zwyczaju zachowywanym we wczesnym monastycznym Kościele Irlandii, by dzień odpoczynku obchodzić w sobotę, czyli szabat" (History of the Catholic Church in Scotland, t. 1, s. 86).
Królowa Małgorzata i „sobotni" Szkoci XI wieku
Drugie ognisko świadectw to Szkocja tuż przed reformą gregoriańską. Turgot, spowiednik i biograf królowej Małgorzaty (zm. 1093), wylicza wśród „błędów" Szkotów, że „zaniedbywali cześć należną dniowi Pańskiemu, oddając się w niego wszelkim świeckim zajęciom jak w inne dni"; królowa dowodziła im, „rozumem i autorytetem", że dzień Pański należy czcić ze względu na zmartwychwstanie, powołując się na papieża Grzegorza (Turgot, Life of Saint Margaret, s. 49; cyt. za: Adu Poku). Sam Turgot nie pisze wprost, że Szkoci święcili sobotę — i to trzeba uczciwie powiedzieć. Ale właśnie tak rozumieli jego relację czołowi historycy Szkocji: William F. Skene komentuje, że Szkoci „szli za zwyczajem, którego ślady znajdujemy we wczesnym Kościele irlandzkim, a wedle którego uważali sobotę za szabat, w który odpoczywali od wszelkich prac" (Celtic Scotland, t. 2, s. 349–350), a Andrew Lang ujmuje to lapidarnie: „They worked on Sunday, but kept Saturday in a sabbatical manner... These things Margaret abolished" — „Pracowali w niedzielę, ale sobotę zachowywali na sposób szabatowy... To właśnie zniosła Małgorzata" (A History of Scotland, t. 1, s. 96; oba cytaty za: Adu Poku). T. Ratcliffe Barnett, biograf królowej, dodaje, że Szkoci „zachowali zapewne tradycyjny zwyczaj starego Kościoła irlandzkiego, który jako dzień odpoczynku obchodził sobotę, nie niedzielę" (Margaret of Scotland: Queen and Saint, s. 97). Reformę dopełniły później ustawy niedzielne — Andrews odnotowuje szkocki synod z 1203 roku, który pod auspicjami Innocentego III zaprowadzał świętowanie niedzieli „od soboty w południe" (rozdz. 20).
Uczciwy bilans: czego źródła nie mówią
Tu jednak trzeba zatrzymać apologetyczny rozpęd. Daniel Augsburger, autor najtrzeźwiejszego przeglądu, zaczyna swój akapit o kościele celtyckim ostrzeżeniem: „Certain scholars have assumed that the Celtic Church kept the seventh day" — niektórzy badacze założyli, że kościół celtycki święcił siódmy dzień, tymczasem dowody pokazują przede wszystkim, że Celtowie odróżniali szabat od dnia Pańskiego (Strand, red., rozdz. 10). Ten sam Adomnan, który przekazał sobotnie słowa Kolumby, poświadcza bowiem, że na Ionie „według zwyczaju" sprawowano mszę w dzień Pański; reguła Kolumby przewiduje publiczne nabożeństwo właśnie w niedzielę, a żywot św. Patryka pokazuje świętego odpoczywającego w dzień Pański. Najostrożniejszy wniosek brzmi więc tak: kościół celtycki zachował starożytny, przedrzymski układ tygodnia — sobota jako biblijny dzień odpoczynku otoczony realnym szacunkiem (psalmy, czuwania, powstrzymanie od pracy w Irlandii i Szkocji), niedziela jako dzień zgromadzenia eucharystycznego. To nie jest adwentyzm avant la lettre; to jest dokładnie ten model „dwóch dni-sióstr", który znamy ze starożytnego Wschodu — i który Rzym metodycznie likwidował, tu rękami pobożnej królowej. Nadinterpretacją jest twierdzenie, że Celtowie święcili wyłącznie sobotę; faktem — że jeszcze w XI wieku na peryferiach łacińskiego chrześcijaństwa sobota była dniem powstrzymania od pracy, a niedziela nim nie była.
Podobną ostrożność warto zachować wobec waldensów: popularne wywodzenie ich przydomka Insabbatati od święcenia szabatu (tak np. cytowani u Adu Poku autorzy) jest etymologicznie sporne — większość historyków łączy go z charakterystycznym obuwiem (sabots). Andrews przytacza świadectwa o sabatariańskim charakterze części tego ruchu (rozdz. 21), ale dowód z samej nazwy jest słaby i lepiej go nie używać.
Inne peryferie: od Rzymu po Konstantynopol
Kościół celtycki nie był odosobnioną wyspą. Około roku 600 sam Grzegorz Wielki gromił „ludzi przewrotnego ducha" — w samym Rzymie! — którzy „zakazują wykonywania jakiejkolwiek pracy w dzień szabatu", nazywając ich „kaznodziejami Antychrysta" (Epistolae XIII 1; cyt. za: Andrews, rozdz. 21; por. Augsburger, tamże). Skoro trzeba było ich zwalczać, to znaczy, że istnieli. W IX wieku świeżo nawróceni Bułgarzy zapytali papieża Mikołaja I, czy należy powstrzymywać się od pracy w sobotę — odpowiedział, że odpoczywać trzeba w niedzielę, „lecz nie w szabat" (Responsa Nicolai, resp. 10; za: Adu Poku), co pokazuje, że sobotni odpoczynek był tam żywą praktyką. Kanon 13 synodu we Friuli (796/797) piętnował chłopów zachowujących sobotę, a ciągłe powtarzanie antyszabatowego kanonu z Laodycei na średniowiecznych synodach świadczy, jak trwałe było zjawisko (Augsburger, tamże). Na Wschodzie spór o sobotę współtworzył wielką schizmę 1054 roku: kardynał Humbert zarzucał Grekom, że „zachowują szabat z Żydami" (chodziło o odrzucenie rzymskiego postu sobotniego), a patriarcha Michał Cerulariusz odpowiadał, że nakazano nam „czcić szabat na równi z dniem Pańskim". Dalej na wschód — wśród chrześcijan Persji, Indii czy Etiopii — sobota zachowywała rangę dnia kultu przez całe średniowiecze (Adu Poku, przegląd wg stuleci).
Konkluzja
Z peryferii średniowiecza nie da się zrobić nieprzerwanego łańcucha „adwentystów przed adwentyzmem" — i nie trzeba. Wymowa rzetelnie odczytanych źródeł jest inna, ale wcale nie słabsza: wszędzie tam, gdzie wpływ Rzymu docierał późno albo słabo — Irlandia i Szkocja, Bułgaria, chrześcijański Wschód, Etiopia — sobota cieszyła się czcią, której na łacińskim centrum dawno ją pozbawiono, a jej rugowanie ma w źródłach konkretne daty, nazwiska i dekrety: Małgorzata i jej synody, responsa Mikołaja I, kanony Friuli, ustawy z 1203 roku. Innymi słowy: tam, gdzie decydowała tylko Biblia i stara tradycja, siódmy dzień trwał. To nie legenda — to historia, którą spisali w większości jego przeciwnicy.
Źródła
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week (rozdz. 20–21).
- Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History (rozdz. 10: Daniel Augsburger, The Sabbath and Lord's Day During the Middle Ages).
- Kwame Adu Poku, Catholics and Protestants' Confessions on the Sabbath Day (sekcje: Scotland, Ireland, Bulgaria, Constantinople).
- Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath (rozdz. 5 — zestawienie świadectw historycznych).