Pogłębione

Reformacja a szabat: Luter, Karlstadt, Kalwin i spór o czwarte przykazanie

Dlaczego reformatorzy zatrzymali niedzielę? Spór Lutra z Karlstadtem, traktat Wider die Sabbather, stanowisko Kalwina w Institutio i wymowne 28. artykuły Wyznania Augsburskiego.

📖 7 min czytania·Pogłębione

Reformacja odrzuciła odpusty, celibat, mszę i kult obrazów, bo nie znalazła ich w Piśmie. Dlaczego więc zatrzymała niedzielę, której w Piśmie również nie nakazano? To pytanie zadawano reformatorom już za ich życia — i to, co ciekawe, zadawali je najgłośniej ich katoliccy oponenci. Odpowiedzi Lutra, Karlstadta i Kalwina, utrwalone w traktatach, katechizmach i księgach wyznaniowych, należą do najbardziej pouczających dokumentów w całej historii sporu o szabat.

Luter: wolność chrześcijańska i lęk przed „judaizowaniem"

Stanowisko Lutra wyrastało z jego centralnej intuicji: usprawiedliwienia z wiary i radykalnego przeciwstawienia zakonu i ewangelii. Już w 1520 roku proponował zniesienie mnóstwa średniowiecznych świąt — z zachowaniem samej niedzieli; uważał ją za pożyteczną dla porządku, ale nie za dzień szczególnie wyznaczony przez Boga. W kazaniu w Torgau (1532) ujął to dosadnie: skoro przyszedł Pan, mamy wolność — „jeśli szabat czy niedziela nam się nie podoba, możemy wziąć poniedziałek albo inny dzień tygodnia i uczynić z niego niedzielę" (cyt. za: Strand, red., The Sabbath in Scripture and History, rozdz. 11). W Dużym katechizmie (1529) tłumaczył, że szabat „jest sprawą całkowicie zewnętrzną, jak inne porządki Starego Testamentu" (cyt. za: Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 2). Przykazanie o odpoczynku miało dla niego rdzeń moralny (Bóg chce ładu i wytchnienia dla sług, a nawet zwierząt), lecz wskazanie konkretnego dnia uznał za element ceremonialny.

Ciekawe jednak, że ten sam Luter uczył, iż Dekalog jest starszy niż Mojżesz, a dniem, w którym odpoczywali Adam, patriarchowie i „dzieci Boże Starego Testamentu", był siódmy dzień tygodnia — „dzień zwany dziś sobotą" (Strand, red., tamże). Innymi słowy: Luter wiedział, o jaki dzień chodzi w przykazaniu; po prostu uważał, że Chrystus uwolnił chrześcijan od jego litery. Cała jego konstrukcja stoi więc na rozróżnieniu moralne–ceremonialne wewnątrz jednego przykazania — rozróżnieniu, którego, jak zobaczymy, nie przyjął nawet Kalwin.

Spór z Karlstadtem: „musiałaby ustąpić niedziela"

Najbliżej szabatu reformacja otarła się w osobie Andreasa Bodensteina z Karlstadtu, starszego kolegi Lutra z Wittenbergi, jego doktorskiego promotora i — wedle przyznania samego Lutra — człowieka uczeńszego od niego. Zasada Karlstadta była prostsza i ostrzejsza niż Lutrowa: odrzucić wszystko, czego Pismo nie nakazuje („Wystarczająco przemawia przeciw czemuś to, że nie znajdujesz dla tego podstawy w Piśmie"), podczas gdy Luter zatrzymywał wszystko, czego Pismo wprost nie zakazuje (Sears, cyt. za: Andrews, History of the Sabbath, rozdz. 23). W 1524 roku Karlstadt ogłosił traktat Von dem Sabbat und gebotenen Feiertagen („O szabacie i nakazanych dniach świątecznych"): bronił w nim powagi przykazania o odpoczynku, piętnował sobotnie/niedzielne rozrywki i zmuszanie do pracy ludzi i zwierząt, a w ostatnim rozdziale postawił pytanie o właściwy dzień — niedzielę nazwał dniem, „który ustanowili ludzie", kwestię soboty zostawiając jako sporną (Strand, red., rozdz. 11). Biskup Francis White zaliczył go później wprost do tych, którzy „wskrzesili święcenie siódmego dnia" (cyt. za: Andrews, rozdz. 23).

Luter zrozumiał, dokąd to zmierza. W pamflecie Wider die himmlischen Propheten („Przeciw niebiańskim prorokom", 1525) napisał zdanie, które jest mimowolnym przyznaniem racji: „Indeed, if Carlstadt were to write further about the Sabbath, Sunday would have to give way, and the Sabbath — that is to say, Saturday — must be kept holy" — „Zaiste, gdyby Karlstadt pisał dalej o szabacie, musiałaby ustąpić niedziela, a święcić należałoby szabat, to znaczy sobotę; uczyniłby z nas prawdziwie Żydów we wszystkim, tak że musielibyśmy się i obrzezać" (cyt. za: Andrews, rozdz. 23; por. Strand, red., rozdz. 11). Zamiast egzegezy — argument z równi pochyłej: sobota prowadzi do obrzezania. Andrews zauważa gorzko, że spór rozstrzygnęła nie Biblia, lecz władza świecka: elektor saski pozbawił Karlstadta urzędów i wygnał go (1524); tułał się latami z zakazem pisania, by skończyć jako ceniony profesor w Bazylei (zm. 1541). „Czy Karlstadt nie zostałby dawno oczyszczony z obelg — pyta Andrews — gdyby nie był zdecydowanym sabatarianinem?" (rozdz. 23).

Wider die Sabbather: Luter kontra sabatarianie

Problem nie zniknął wraz z Karlstadtem. Na Morawach, w Czechach, Austrii i na Śląsku anabaptystyczni sabatarianie (Oswald Glait, Andreas Fischer) zdobywali zwolenników, argumentując z jedności obu Testamentów i z integralności Dekalogu. Luter odnotował ich istnienie z przekąsem: „W naszych czasach powstał na Morawach niemądry rodzaj ludzi, sabatarianie, którzy utrzymują, że należy zachowywać szabat na sposób żydowski; może będą się upierać i przy obrzezaniu" (cyt. za: Strand, red., rozdz. 11). W 1538 roku poświęcił im osobne pismo — Brief wider die Sabbather („List przeciw sabatarianom"), w którym argumentował z Biblii przeciwko święceniu siódmego dnia (Bacchiocchi, Crossfire, rozdz. 2). Sam fakt, że największy reformator epoki musiał pisać traktat przeciw chrześcijanom święcącym sobotę, mówi wiele o żywotności tej „opcji biblijnej" w łonie reformacji. Odpowiedzią władz — protestanckich i katolickich — były wygnania i egzekucje; Glait zginął utopiony w Dunaju (1546).

Kalwin: trzy filary i odrzucona „zmiana dnia"

Jan Kalwin omówił czwarte przykazanie w Institutio christianae religionis (1536; wydanie ostateczne 1559, ks. II, rozdz. 8). Widział w szabacie trzy rzeczy: figurę duchowego odpoczynku od własnych dzieł (umartwienia), fundament publicznego kultu oraz dobrodziejstwo społeczne — odpoczynek dla sług i pracowników (Augsburger, referowany w: Strand, red., rozdz. 11). Co istotne, Kalwin odrzucił scholastyczne i Lutrowe rozróżnienie na moralną „jedną siódmą czasu" i ceremonialny „siódmy dzień" jako podstawę przeniesienia obserwancji na inny dzień — uznał, że między przykazaniem szabatu a chrześcijańską niedzielą nie ma związku nakazowego. Niedziela jest u niego instytucją porządkową: „It was not, however, without a reason that the early Christians substituted what we call the Lord's day for the Sabbath" — pierwsi chrześcijanie „nie bez powodu" postawili dzień Pański w miejsce szabatu, ale „nie trzymam się kurczowo liczby siedem, by zniewalać nią kościół; nie potępiam kościołów, które mają swoje zgromadzenia w inne uroczyste dni, byle z dala od zabobonu" (Institutio II 8,34; cyt. za: Strand, red., rozdz. 11). W komentarzu do Kol 2,16 dodawał, że dni zachowuje się „dla porządku i ładu, nie dla dni samych". Surowy purytański „szabat niedzielny" uznałby za cofnięcie się „trzykroć dalej niż Żydzi w grubym, cielesnym zabobonie sabatyzmu" (tamże). Kalwin jest więc świadkiem podwójnym: przeciwko sobocie — ale i przeciwko tezie, że niedziela jest biblijnym szabatem.

Augsburg i Genewa: przyznania zapisane w protokołach

Najcenniejsze są momenty, w których spór zmuszał strony do szczerości. Wyznanie Augsburskie (1530), w artykule 28. o władzy kościelnej, relacjonuje koronny argument strony katolickiej: „They allege the Sabbath changed into Sunday, the Lord's Day, contrary to the Decalogue... Great, say they, is the power and authority of the church, since it dispensed with one of the Ten Commandments" — „Powołują się na zmianę szabatu w dzień Pański, wbrew Dekalogowi, jak się zdaje; i żadnym przykładem nie szermują częściej niż zmianą szabatu. Wielka, powiadają, jest moc i autorytet kościoła, skoro zniósł jedno z dziesięciorga przykazań" (art. 28 par. 9; cyt. za: Adu Poku, Catholics and Protestants' Confessions, sekcja Lutheran Church). Melanchton odpowiadał, że niedziela nie jest konieczna z Bożego nakazu, lecz służy porządkowi — czyli przyznawał, że nakaz biblijny nie istnieje (tamże; por. Bacchiocchi, Crossfire, rozdz. 2). Identyczny mechanizm ujawniły dysputy w Genewie i Lozannie: dominikanin Guy Furbity dowodził w 1534 roku, że „świętujemy niedzielę z przykazania i prawa kościoła, nie z przykazania Bożego", a Dominique de Montbouson rzucił protestantom w Lozannie (1536) wyzwanie, które brzmi jak puenta epoki: „If you refuse to make any change in Scripture... you ought to keep Sabbath like the Jews!" — skoro nie wolno wam nic zmieniać w Piśmie, powinniście święcić szabat jak Żydzi (obie dysputy za: Augsburger, w: Strand, red., rozdz. 11). Wiret bronił się argumentami z porządku i pożytku — czyli dokładnie tymi, którymi gdzie indziej protestanci nie pozwalali bronić obrazów.

Wnioski

Reformacja zdemontowała katolickie uzasadnienie niedzieli (autorytet Kościoła), ale nie zbudowała w jego miejsce biblijnego — zamiast tego ogłosiła dzień kultu sprawą wolności i porządku. Luter wiedział, że biblijny szabat to sobota, i zwalczał tych, którzy wyciągali z tego wnioski; Kalwin odciął niedzielę od czwartego przykazania; Wyznanie Augsburskie zaprotokołowało, że jedynym „mocnym" przykładem władzy kościoła nad Pismem była właśnie zmiana szabatu. Zasada sola Scriptura zatrzymała się w pół drogi przed czwartym przykazaniem — a tam, gdzie ktoś (Karlstadt, Glait, później sabatarianie angielscy) chciał ją doprowadzić do końca, odpowiadało mu nie Pismo, lecz wygnanie. Spór reformacyjny nie dowodzi więc, że sobota jest zniesiona; dowodzi, że niedziela nigdy nie znalazła w obozie reformacji uzasadnienia innego niż ludzkie.

Źródła

← Więcej: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →